To zaszczyt pomagać Mamie.

Jak zmniejszyć ryzyko przedwczesnego porodu?

Dwie kreski na teście ciążowym i ogromna euforia – nareszcie będę mamą! Wraz ze zmianami w naszym organizmie zmieniają się priorytety. Niestety często pojawia się też strach o to, by maleństwo zdrowo się rozwijało i przyszło na świat o czasie. Czy przed przedwczesnym porodem możemy się uchronić?

Choć współczesna medycyna doskonale radzi sobie z najcięższymi chorobami, w Polsce nadal na świat przed 37. tygodniem ciąży co roku przychodzi ponad 25 tysięcy dzieci. Wcześniak, zwłaszcza w pierwszych miesiącach, nie ma łatwego życia i wymaga od rodziców szczególnej opieki. U niemowląt przedwcześnie urodzonych często pojawiają się problemy ze wzrokiem, zmiany neurologiczne, przewlekłe choroby płuc czy opóźnienia w rozwoju psychoruchowym.

Przedwczesny poród może nastąpić z rozmaitych przyczyn. Na pewno sprzyjają mu niewłaściwa dieta, stres, nadmierny wysiłek fizyczny, infekcje czy stosowanie używek. Na niektóre, takie jak np. czynniki płodowe czy położniczo-ginekologiczne, zazwyczaj nie mamy wpływu, jednak zmiany w stylu życia podczas ciąży mogą zmniejszyć ryzyko porodu przed 37. tygodniem.

Każda przyszła mama powinna nieco zwolnić tempo życia: nie przemęczać się, unikać stresu, właściwie i regularnie się odżywiać oraz bezwzględnie zrezygnować z alkoholu i papierosów. Jeśli ciąża nie jest zagrożona, możemy pracować i być aktywnymi fizycznie – w końcu stan błogosławiony to nie choroba. Musimy jednak być bardzo ostrożne: nie dźwigać, nie przesiadywać przed komputerem w pracy zbyt długo i nie uprawiać wyczerpujących sportów (doskonałe będzie np. pływanie lub pilates dla ciężarnych). Koniecznie włączmy do diety składniki, których dodatkowa suplementacja zapewni ciąży zdrowy przebieg. Jeśli lekarz nie stwierdzi drastycznych niedoborów, wystarczy 5 najważniejszych, tzw. Big Five: kwas foliowy, witamina D, jod, żelazo i DHA (w odpowiednich ilościach znajdziemy je np. w preparacie Omegamed Optima Forte). DHA jest szczególnie ważne przy zapobieganiu przedwczesnym porodom – badania wykazują, że właściwa suplementacja w ciąży (ok. 500 mg dziennie) zmniejsza ryzyko o ponad 85% oraz poprawia parametry urodzeniowe, a także wzmacnia układ odpornościowy dziecka, mózg, serce, wzrok i układ nerwowy, zmniejsza również ryzyko alergii i astmy. Przyszła mama powinna jednak wiedzieć, że nie bez znaczenia jest źródło, z jakiego pochodzi DHA. Najbezpieczniejsze i najzdrowsze jest to pochodzenia roślinnego z alg morskich hodowanych w kontrolowanych warunkach – tylko wtedy mamy pewność, że DHA nie jest zanieczyszczone toksynami, które dla mamy i maluszka mogą być bardzo niebezpieczne. Podczas ciąży pamiętajmy oczywiście o regularnych wizytach u ginekologa i badaniach. Jeśli coś nas niepokoi, od razu zgłośmy to lekarzowi prowadzącemu. Uważajmy też na infekcje – zwłaszcza w pierwszych tygodniach ciąży unikajmy kontaktu z małymi dziećmi, bo mogą nas zarazić.