To zaszczyt pomagać Mamie.

My się zimy nie boimy!

Miesiące zimowe to dla Twojej pociechy wieczne zmagania z katarem, kaszlem i bólem gardła? Czas to zmienić! Zanim układ odpornościowy Twojego dziecka będzie całkowicie dojrzały, minie jeszcze trochę czasu. By już teraz prawidłowo funkcjonował, koniecznie musisz o niego zadbać. Tak jak robi to pani Agnieszka – mama dziesięcioletnich bliźniaków.

Od dwóch lat zima wcale nie kojarzy nam się z chorobami – opowiada pani Agnieszka. – Kiedyś faktycznie tak było. Chłopcy łapali katar za katarem, a ja w pewnym momencie tak się pogubiłam, że nie wiedziałam już, czy to jeszcze stara infekcja, czy może już nowa. Po kilku naprawdę trudnych sezonach powiedziałam: dość i postanowiłam wziąć się porządnie za wzmacnianie odporności moich bliźniaków.

Przede wszystkim przestałam na nich chuchać i dmuchać. Jesienna plucha nie jest już dla nas żadną przeszkodą – spacerujemy codziennie, oczywiście obowiązkowo w kaloszach i z parasolem, jeśli akurat pada. Zimą też staram się, by chłopcy jak najwięcej czasu spędzali na świeżym powietrzu. Nie muszę ich zresztą do tego specjalnie namawiać, bo uwielbiają jazdę na sankach czy bitwy na śnieżki. Zapisałam ich na basen, bo pływanie nie tylko dobrze działa na kręgosłup, ale też świetnie hartuje – chodzą regularnie dwa razy w tygodniu. Staram się również, by ich dieta była urozmaicona, żeby nie brakowało w niej zwłaszcza warzyw i owoców. Kupiłam parowar, bo gotowanie na parze jest o wiele zdrowsze i pozwala zachować więcej witamin i minerałów. Kiedy tylko mogę, używam czosnku – przeczytałam, że działa na bakterie jak naturalny antybiotyk. Codziennie podaję też chłopcom Omegamed Odporność – preparat, który zawiera dwa najważniejsze dla odporności składniki: DHA (z grupy Omega-3) z alg morskich oraz witaminę D. Poleciła mi go koleżanka, której córka bardzo często chorowała. Także nasza pani doktor zapewniła mnie, że to produkt naprawdę niezawodny, którego skuteczność poparta jest wartościowymi badaniami naukowymi. Omegamed Odporność nie tylko doskonale broni nas przed infekcjami, ale też wspiera rozwój moich chłopców. Wspomaga prawidłowe funkcjonowanie wzroku, poprawia pamięć, koncentrację i kojarzenie, co dla nich jest szczególnie ważne, bo chodzą do szkoły i codziennie mają mnóstwo zadań do wykonania. Nie zapominam też o zdrowym śnie: dbam, by o stałej porze kładli się spać. Wiem z doświadczenia, że tylko wypoczęty organizm ma siłę do walki z wirusami i bakteriami.