To zaszczyt pomagać Mamie.

Niewidzialni wrogowie.

Roztocza to pasożyty z rodziny pajęczaków. Zamieszkują wszystkie strefy klimatyczne i chociaż nie widać ich gołym okiem są wszędzie. Kurz sprawia, że gnieżdżą się w zasłonach, obiciu kanap i w dywanach.  Najwięcej roztoczy jest jednak w pościeli. W łóżkach jest ciepło, wilgotno oraz znajduje się  mnóstwo złuszczonego naskórka, którym żywią się pasożyty.

Według różnych źródeł w łóżku, w którym śpimy może żyć nawet dwa miliony roztoczy. Służy im temperatura sięgająca powyżej 25°C. Roztocza kurzu domowego przylegają do poduszek, prześcieradeł, materaców za pomocą szczypców umiejscowionych na końcach ich ośmiu odnóży. Chociaż tych mikroskopijnych organizmów nie można zobaczyć, dla zdrowia człowieka są bardzo niebezpieczne. Są przyczyną wielu chorób, infekcji oraz alergii. Najgroźniejsze są odchody roztoczy zalegające w domowych pieleszach. Zawarte w nich silnie alergizujące enzymy często przyczyniają się do wszelkiego rodzaju katarów, zapalenia skóry oraz spojówek. Odchody roztoczy odpowiadają także za astmę oskrzelową, a nawet za bóle migrenowe.

Istnieje kilka sposobów na pozbycie się niechcianych ‘gości’. Zwykłe wietrzenie mieszkania nie wystarczy. Roztocza giną zazwyczaj w temperaturze poniżej 0°C, lub powyżej 60°C.  Trudno jest wymagać, by w pomieszczeniach panował mróz, dlatego najlepszym sposobem na usunięcie roztoczy z pościeli jest pranie jej w wysokich temperaturach. Poszwy należy zmieniać regularnie, najlepiej raz w tygodniu. Pranie robimy w temperaturze powyżej 60°C, ponieważ niższe wartości owszem zlikwidują alergeny, ale nie zabiją roztoczy. Należy zadbać także o czystość kołder i poduszek , które trzeba prać dwa razy w roku. Dlaczego? Poduszka używana przez sześć miesięcy w 10% składa się z roztoczy i ich odchodów. Co ciekawe, najwięcej szkodników gnieździ się  w sztucznych materiałach, dlatego lepiej jest wybierać pościel wypełnioną pierzem.

Nie jesteśmy w stanie  całkowicie uniknąć alergenów. Natomiast to, co możemy zrobić to wzmocnić organizm dziecka podając mu regularnie Omegamed Baby+D. Z przeprowadzonych badań wynika, że DHA z alg zawarty w preparacie zmniejsza ryzyko infekcji, alergii i astmy u dziecka nawet o ponad 70%. Rekomendowane witaminy D oraz DHA z alg  dodatkowo wspomagają prawidłowy rozwój dziecka.