To zaszczyt pomagać Mamie.

Ryby mogą zaszkodzić rozwojowi Twojego dziecka

„Daj człowiekowi rybę, a będzie syty przez resztę dnia. Naucz go łowić ryby, a w ciągu trzech lat zatruje się rtęcią.”
– Charles Haas, toksykolog University of Illinois

Każda mama, która oczekuje narodzin swojego dziecka pragnie, by przyszło na świat zdrowe i prawidłowo się rozwijało. Powszechnie wiadomo, że takiemu scenariuszowi wydarzeń sprzyja prawidłowa dieta, która dostarcza wszystkich potrzebnych elementów i eliminuje to, co może nam i naszemu potomstwu zaszkodzić. Jednym ze składników niezbędnych dla prawidłowego rozwoju dziecka już od poczęcia są nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy Omega-3. Ich najpopularniejszym źródłem są ryby morskie. Zdaniem ekspertów nie jest to jednak źródło najbezpieczniejsze, a najbardziej wrażliwa grupa konsumentów – dzieci, kobiety w ciąży i matki karmiące – powinna szczególnie go unikać.

Substancje toksyczne obecne w rybach

Środowisko naturalne podlega coraz większym zanieczyszczeniom, a żyjące w nich organizmy chłoną je, jak gąbka – przykładem jest woda morska i pływające w niej ryby. Istnieje więc znaczne ryzyko, iż surowce i produkty tego pochodzenia mogą mieć wysoki wskaźnik  skażenia. Badania dowodzą, że w mięsie żyjących w zanieczyszczonym środowisku ryb, gromadzą się niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia dioksyny i metale ciężkie, takie jak rtęć, kadm, ołów, cynk i miedź, które są szczególnie szkodliwe dla kobiet w ciąży, matek karmiących i dzieci. W produktach bogatych w tłuszcz, takich jak tłuste ryby czy ich wątroby znajdują się też polichlorowane bifenyle. Dlatego wiek i pochodzenie ryb ma tu pewne znaczenie –  ryby drapieżne oraz ryby starsze podobnie jak te ze zbiorników zamkniętych bądź z ograniczoną wymianą wody (np. z Morza Bałtyckiego) zawierają więcej PCB. Przyjmowane przez matkę z pokarmem niebezpieczne substancje dostają się do organizmu płodu krwią pępowinową. Po narodzeniu dziecka toksyczne pierwiastki przyjmowane są z kolei z mlekiem matki i mogą powodować zaburzenia rozwoju noworodka. Szkodzą również rozwijającemu się organizmowi, kiedy potencjalnie zanieczyszczone ryby włączane są do diety zbyt wcześnie.

Spożycie ryb a zaburzenia rozwoju dzieci

Podatność większości ryb do wchłaniania zanieczyszczeń chemicznych, zwłaszcza metylortęci oraz trwałych zanieczyszczeń organicznych, takich jak dioksyny, polichlorowane bifenyle, chlorowane pestycydy, które koncentrują się w tłuszczu ryb – sprawia, że stały się one bardzo kontrowersyjnym elementem diety. Te wszystkie substancje chemiczne wykazują dekstrukcyjny wpływ na system nerwowy i układ odpornościowy organizmu, zwiększając też ryzyko chorób układu krążenia.

Spożycie ryb powoduje więc, że część szkodliwych pierwiastków w nich obecnych kumuluje się w  organizmie. Gromadzą się one głównie w tkance tłuszczowej, ale przedostają się także do krwi i mleka, którym karmione są dzieci. W ten sposób już na etapie wczesnego dzieciństwa, a nawet życia płodowego, dzieci narażone są na kontakt z substancjami, które powodują poważne komplikacje neurologiczne, takie jak niedorozwój umysłowy, uszkodzenie wzroku czy słuchu.

Substancje, z którymi nienarodzone dziecko może mieć styczność poprzez spożywane przez mamę w okresie ciąży ryby, to toksyczne dla organizmu metale ciężkie i związki chemiczne. Spójrzmy na wybrane z nich i ich potencjalny wpływ na rozwój dziecka.

Ołów – w przypadku wieloletniego, kumulującego się trucia tym metalem u kobiety w ciąży możliwe jest nawet 2000-krotne przekroczenie jego dopuszczalnej normy we krwi.  Powoduje to przenikanie metalu do łożyska matki. Co to oznacza? Zatrucie układu nerwowego noworodka i nieodwracalne zmiany zagrażając jego zdrowiu i życiu. Stężenie 10 mikrogramów w jednym decylitrze krwi noworodka lub matki może prowadzić do nieprawidłowego wzrostu, przedwczesnego porodu oraz opóźnień w rozwoju dziecka. Dawka powyżej 10 mikrogramów w jednym decylitrze krwi jest śmiertelna dla dzieci.

Rtęć – szczególnie niebezpieczna dla kobiet ciężarnych i małych dzieci. Nawet w niewielkich dawkach może negatywnie wpłynąć na prawidłowy rozwój młodego organizmu, a zwłaszcza jego system nerwowy. W wyniku badań nad wpływem rtęci na płód, udowodniono że dzieci w porównaniu z dorosłymi wykazują 5–10-krotnie większą wrażliwość na nią. Skutkiem działania rtęci mogą być poważne komplikacje neurologiczne oraz zaburzenia funkcji poznawczych i motorycznych: opóźnione chodzenie, mówienie, trudności w koncentracji i nauce. Dla jeszcze nienarodzonego dziecka rtęć oznacza zagrożenie niedorozwojem umysłowym, mózgowym porażeniem dziecięcym, utratą wzroku, słuchu, niską wagą urodzeniową czy zaburzeniami napadowymi.

PCB lub pestycydy to chemiczne środki ochrony roślin i środki chroniące żywność, materiały lub człowieka przed szkodnikami (chwastami, grzybami, owadami, gryzoniami). Pestycydy to substancje toksyczne – badania wskazują, że u dzieci, które miały z nimi kontakt już w czasie życia płodowego następują zaburzenia, w tym opóźnienia rozwoju fizycznego i umysłowego.

Eksperci radzą

Polskie Towarzystwo Pediatryczne zaleca  kobietom w ciąży i dzieciom do 7-go roku życia ostrożne spożywanie ryb morskich, w szczególności tuńczyka i łososia. Zalecenie to zgodne jest ze wskazaniami Państwowego Zakładu Higieny. Wynika z nich, że najbardziej wrażliwi konsumenci powinni wyeliminować z jadłospisu łososie i śledzie bałtyckie ze względu na wysoki poziom stężenia szkodliwych substancji występujących w ich tłuszczu. Na liście najbardziej skażonych trującymi pierwiastkami ryb amerykańska Agencja Żywności i Leków oraz Agencja Ochrony Środowiska umieściła rekina, miecznika i makrelę królewską, stanowczo odradzając ich spożywanie przyszłym mamom i małym dzieciom. Powołując się zaś na rekomendacje Instytutu Matki i Dziecka, z diety kobiet ciężarnych i dzieci powinny całkowicie zniknąć owoce morza i surowe ryby, które mogą być źródłem groźnych bakterii chorobotwórczych lub pasożytów. Zaleca się również wykluczenie z jadłospisu wszystkich ryb, które mogły zostać złowione w zanieczyszczonych wodach.

Czyste źródło

Ryby są popularnym źródłem niezbędnych dla prawidłowego rozwoju organizmu kwasów Omega-3. Okazuje się jednak, że są też źródłem wysokiego zagrożenia dla zdrowia kobiet w ciąży, matek karmiących i dzieci. Istnieje na szczęście bezpieczna alternatywa. Najcenniejszy dla tej grupy konsumentów kwas Omega-3 – DHA, ma swoje naturalne źródło w algach morskich. Stąd wynika jego obecność  w mięsie ryb morskich, tych żywiących się roślinami i tych, dla których pokarmem są inne ryby. Obecne w Omegamed DHA pochodzi z alg morskich hodowanych w kontrolowanych, wolnych od zanieczyszczeń warunkach. Wybierając tę formę suplementacji nie tylko zapewniasz swojemu dziecku czyste i bezpieczne źródło DHA, ale masz również pewność, że kwas ten jest mu dostarczany we właściwej ilości.